Intuicja, podświadomość, wewnętrzny głos

Myślisz o kimś, z kim dawno nie miałeś kontaktu i w tym samym momencie ta osoba dzwoni do Ciebie, mówiąc, że właśnie o Tobie myślała. Musisz podjąć jakąś ważną decyzję i po prostu wiesz, co masz zrobić, bez analizowania – nie wiesz skąd, ale wiesz i tyle. Czujesz dziwne pieczenie na karku, odwracasz się i widzisz, że ktoś gapi się na Ciebie z drugiego końca pomieszczenia.

Intuicja, podświadomość, wewnętrzny głosW środku każdego z nas tkwi takie „coś”. W zależności od wierzeń czy różnych widzimisię nazywamy to intuicją, podświadomością, wewnętrznym głosem, duszą, przeczuciem czy szóstym zmysłem. Jedni z nas mają lepszy kontakt z alter ego, inni – gorszy. Od czego to zależy? Jeśli podobnie jak ja, chciałbyś mieć jak najlepszą relację ze swoim środkiem, mam dla Ciebie dobrą wiadomość: możesz to wypracować!

Naukowcy od badań nad mózgiem szacują, że liczba danych, zgromadzonych w ludzkiej podświadomości, przewyższa liczbę danych świadomości w stosunku ponad dziesięć milionów do jednego. Ta podświadoma baza danych jest źródłem ukrytego, naturalnego geniuszu. Innymi słowy, jakaś część Ciebie jest bardziej inteligentna niż Ty sam. Mądrzy ludzie regularnie konsultują się z tą inteligentniejszą częścią. – Michael J. Gelb

Cisza i czas

Na co dzień w biegu załatwiamy jedną sprawę za drugą z gonitwą myśli w głowie. Pierwszym krokiem, który chyba każdemu z nas przychodzi naturalnie podczas podejmowania decyzji, jest znalezienie czasu na rozmyślanie. Ze słuchaniem intuicji najczęściej kojarzy nam się medytacja, ale tak naprawdę nie musimy siadać ze skrzyżowanymi nogami, zamykać oczu i starać się myśleć o niczym. Wystarczy każdego dnia znaleźć chwilę dla siebie i odciąć się od natłoku informacji. Jeśli nie wiesz, co robić w tym czasie, zacznij rozmyślać nad tym kim jesteś, jaki jesteś, co chcesz zrobić przez najbliższy miesiąc czy rok. Inne równie dobre opcje to praktyka jogi lub wyżej wspomniana medytacja, które pomagają rozwinąć świadomość, poprawiają nastrój, koncentrację i pamięć.

Znaki

Gdy znajdziemy już czas, żeby pobyć ze sobą w ciszy, musimy nauczyć się słuchać intuicji, która nawet bez „chwili dla siebie” daje nam znaki. Jestem pewna, że nie raz zdarzyło Ci się usłyszeć „idź spać”, ale było coś ważniejszego do zrobienia, więc ignorowałeś to. Jak w dłuższej perspektywie czasu się to kończy, z pewnością wiesz. Jednak kiedy zaczniesz słuchać wnętrza, zobaczysz, że wszystko się układa. Często droga, którą zaczniesz iść, nie będzie łatwa i przyjemna, ale będziesz czuć wewnętrznie, że jest właściwa. Z kolei nie słuchając intuicji, napotkasz wiele przeszkód. Przypomnij sobie sytuacje, w których wszystko mówiło Ci: nie idź tam, nie rób tego; a Ty i tak robiłeś swoje. Może pracując w złym miejscu i ponad swoje siły, rozchorowałeś się, a może pokłóciłeś się z kimś bliskim, idąc gdzieś, gdzie nie powinieneś się znaleźć. Odczytywanie znaków początkowo może wydawać się trudne, ale z czasem okaże się bardzo łatwe i będziesz dziwić się, że wcześniej tak się przed tym broniłeś.

Odwaga

Podążanie za wewnętrznym głosem wcale nie jest łatwe. Często w środku pojawiają się pomysły, które pod względem racjonalnym wydają się co najmniej szalone. Jednak cudowne chwile z przeszłości najczęściej są efektem ciężkiej pracy lub odważnej decyzji. To co łatwe i przyjemne jest o wiele mniej wartościowe, dlatego warto podjąć ryzyko i posłuchać intuicji.

Z własnego doświadczenia wiem, że codzienny trening podświadomości przyniesie niezwykłe rezultaty. Intuicja przydaje się w wielu okolicznościach i może oszczędzić nam całej masy problemów. Z pewnością warto jej słuchać.

Follow:
Udostępnij: