Moje sposoby na stres – część II

W ostatnim wpisie podzieliłam się z Wami tym, jak zmienić sposób myślenia, który wpływa na poziom stresu. Dziś opiszę sposoby na stres, relaks i wyciszenie, czyli co robić, gdy potwór nas dopadnie.

„Mądrym jest ten, który wie, kiedy zachować spokój” – Eurypides

Moje sposoby na stres - część IIW gazetach i na przeróżnych portalach znajdziecie mnóstwo sposobów na relaks po ciężkim dniu. Najczęściej wśród nich pojawia się kąpiel, lampka wina, książka czy sen. Lampka wina może i pomaga się chwilowo zrelaksować, ale codzienne wypijanie jej ma raczej zgubne skutki. Co do książki i snu – super, ale w dużym stresie raczej nie dam rady skupić myśli na tym, co czytam lub zrelaksować się i zasnąć.

Moje sposoby na stres

Przestrzeń i czas na wyciszenie się. To właściwie sposób, który znajdziemy w niemalże każdym artykule. Kąpiel, herbata, relaksująca muzyka. Ja dodaję do tego wyłączony telefon, komputer, telewizor i ogólnie odcięcie się od otaczającej rzeczywistości. Dzięki temu mogę się naprawdę wyciszyć.

Kontakt z naturą. Nie raz poruszałam ten temat. Wystarczy usiąść na ławce w parku i głęboko oddychać świeżym powietrzem, ale w wypędzeniu stresu z naszego ciała bardzo pomaga ruch. Osobiście uwielbiam spacerować czy to po lesie, czy brzegiem morza (co ostatnio mam możliwość robić codziennie 🙂 ).

Joga. Ten sposób na stres odkryłam dość niedawno. Joga sama w sobie ma bardzo wiele korzyści i polecam praktykować ją każdego dnia. Kiedy jednak dopadnie Cię stres, wybierz tę, która jest dedykowana takim sytuacjom.

Oddech. Długi, głęboki wdech i spokojny wydech. W ciągu dnia mamy tendencję do spłycania oddechu. Dlatego kilka głębokich szybko pozwala nam się odprężyć. Ten sposób na walkę ze stresem dorzucam do każdego z powyższych. Jak dla mnie najprostszy i chyba najważniejszy.

Kontakt z drugą osobą/zwierzęciem. Zwykła rozmowa – osobiście lub przez telefon. Nie chodzi tutaj o wylewanie żalów. Głos bliskiej osoby powinien dać nam poczucie miłości, ukojenia. Dzięki temu wiemy, że jest ktoś, na kogo zawsze możemy liczyć. A jeśli nie mamy ochoty na rozmowę, spędźmy czas ze zwierzakiem. Udowodniono, że głaskanie zwierzęcia wprawia nas w lepszy nastrój.

Wdzięczność. Praktykuję każdego dnia. Jeśli nie masz tego w zwyczaju, myślę, że warto to zmienić. Dzięki niej patrzymy na każdy problem w zupełnie inny sposób – z automatu czujemy się szczęśliwsi i bardziej doceniamy pozytywne aspekty życia.

Jeśli czujesz ogólne napięcie, niezadowolenie z życia i nie do końca wiesz, o co właściwie chodzi, porozmawiaj ze sobą – w myślach lub na kartce. Zapytaj się siebie: jak się czuję? Czym się martwię? Czego potrzebuję? Co mogę zrobić, żeby poczuć się lepiej? Uporządkuj myśli i zacznij pracować nad nimi.

Follow:
Udostępnij: