Powrót do natury

Mam wrażenie, że nie doceniamy daru, jakim jest dla nas przebywanie na łonie natury. Coraz częściej zamykamy się w czterech ścianach i uciekamy w wirtualną rzeczywistość, a ze znajomymi chodzimy do kina, kawiarni czy centrum handlowego. Wielu z nas zapomniało, jak cudownie bawiło się w plenerze, będąc dziećmi.

Powrót do naturyDeficyt natury to termin stworzony przez Richarda Louva, dziennikarza i autora książek na temat związku człowieka z przyrodą. W książce „Ostatnie dziecko lasu” opisuje nasze odłączanie się od natury i konsekwencje tego procesu. Jak pisze, udowodniono, że wpływa ono m.in. na zmniejszenie wykorzystywania naszych zmysłów, problemy z koncentracją, zdrowiem fizycznym i psychicznym oraz zmniejszenie kreatywności i poczucia własnej zaradności.

Liczne badania pokazują, że spędzanie czasu na świeżym powietrzu, ma zbawienny wpływ na nasze samopoczucie – obniża poziom stresu i zapobiega depresji. Spacerowanie między drzewami, kiedy słyszymy cichy szmer i czujemy zapach deszczu, oddychanie świeżym powietrzem podczas wspinaczki górskiej czy patrzenie w punkt, w którym morze łączy się z niebem, natychmiast przynosi nam spokój.

Od natury izolują nas ludzkie wynalazki. Arystoteles dzielił świat na to, co naturalne i co sztuczne. To, co sztuczne jednocześnie ułatwia i zaśmieca nam życie. Cudownie, że zimą jest nam ciepło, że możemy sprostać wielozadaniowości i być w stałym kontakcie z bliskimi. Jednak przez to wszystko żyjemy w większym niż kiedykolwiek oddaleniu od natury.

Powrót do natury – moje sposoby

Latem uwielbiam chodzić na bosaka i Tobie też to polecam. Najczęściej boso spaceruję po ogrodzie, ale ściągam też buty nad jeziorem, morzem czy kamienistą rzeką. Chodzenie i bieganie boso pozwala mi poczuć wolność i lekkość. Ściągnij buty i uwolnij stopy – nawet w domu warto chodzić boso i po prostu dać im odpocząć.

Chmury co chwilę przybierają inne kształty. Pamiętasz kiedy ostatnio w nie patrzyłeś? Jako dziecko uwielbiałam to robić. Teraz zdarza mi się to rzadziej, jednak zawsze świetnie się bawię. Podczas gapienia się na chmury, szybko możemy odnaleźć wewnętrzne dziecko – każda przybiera inny kształt, a ograniczać nas może jedynie nasza wyobraźnia.

Ostatnim i najbardziej oczywistym sposobem jest zwykły spacer. Pisałam o nim w innym wpisie. Jeśli nie lubisz spacerować sam, zaadoptuj lub wypożycz psa. Udowodniono, że spędzanie czasu w jego towarzystwie, ma potężne działanie uspokajające, więc nie tylko będziesz spędzać czas na łonie natury i uszczęśliwisz psa, ale też zrelaksujesz swój umysł.

Kiedy tracimy kontakt ze światem natury, odgradzamy się od podstawowej części samych siebie. Dlatego wolny czas spędzajmy na spacerowaniu boso, gapieniu się w chmury, odkrywaniu nowych zapachów czy budowaniu domku na drzewie.

Follow:
Udostępnij:
Close Me
Looking for Something?
Search:
Post Categories: