Wszystko zależy od Twojej reakcji

W ciągu dnia pojawia się wiele sytuacji, w których z całą pewnością nie czujesz się szczęśliwy. Wydaje Ci się, że nie masz na nie wpływu. Zapewniam, że się mylisz. To jak na nie zareagujesz, zależy tylko od Ciebie.

Wszystko zależy od Twojej reakcji

 

#budzikniezadzwonił

Zrywasz się z łóżka. Patrzysz na zegarek. Od pół godziny powinieneś być w pracy. Patrzysz na budzik i widzisz, że działa. Dlaczego go nie słyszałeś?! A może nie zadzwonił? Jesteś wściekły i robisz wszystko w pośpiechu. Dzwoniąc do szefa, tłumaczysz mu się i przepraszasz.

Dlaczego się na siebie złościsz? Czy świadomie olałeś budzik i postanowiłeś spóźnić się do pracy? Zamiast obarczać się winą za losową sytuację, zastanów się, co możesz z niej wynieść. Być może potrzebujesz odpoczynku. Kiedy ostatnio przeleżałeś cały dzień w łóżku? Myślisz od razu, że to nie dla Ciebie, że musisz zarabiać pieniądze? Twój organizm potrzebuje odpocząć i daje Ci wyraźny sygnał. Zadzwoń do szefa, że nie przyjdziesz dziś. Powiedz, że bierzesz dzień na żądanie. Wyśpij się, zjedz zdrowe śniadanie, poczytaj książkę, idź na spacer. A jeśli nie możesz skorzystać z okazji i wziąć dnia wolnego, zaraz po przebudzeniu weź głęboki oddech i spokojnie podejdź do sprawy. Spóźnienie, nawet tak duże, to nie koniec świata. Na spokojnie wytłumacz szefowi sytuację i postaraj się, żeby budzik nie zepsuł Ci całego dnia.

#całewiekiwkorku

Kiedyś razem ze znajomymi, wyjeżdżając samochodem z galerii, utknęliśmy w korku. Nie śpieszyliśmy się nigdzie i dobrze bawiliśmy się w tej sytuacji. Jednak, jak zauważył mój kolega, kierowcy dookoła byli poirytowani. Pewnie śpieszyli się po pracy do domu i myśleli już tylko o tym, że tracą czas, który chcieli spędzić z rodziną i poświęcić na odpoczynek. Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nie odpoczywają w drodze. Przecież mogą posłuchać muzyki lub zadzwonić do kogoś bliskiego.

Zawsze przy takich okazjach zadziwia mnie również irytacja niektórych kierowców na innych. Oczywiście, sama też nie lubię, jak ktoś zajeżdża mi drogę lub zamiast stanąć w kolejce do skrętu, jedzie sąsiednim pasem i wciska się pomiędzy samochody na początku. Jednak co do mojego życia wniesie strąbienie go i rzucanie wyzwisk? Przecież to poirytuje przede wszystkim mnie. Dlatego zawsze, gdy prowadzę samochód, włączam fajną muzykę, śpiewam i czerpię radość z jazdy, nie skupiając się na problemach innych uczestników ruchu drogowego.

littlemissjot_wszystkozalezyostwojejreakcji

#zgubionyszalik

Znów historia z życia wzięta. Któregoś dnia wracam do domu i standardowo: witam się z piesełem, zdejmuję buty, zdejmuję szalik… a właściwie staram się zdjąć, bo go nie ma! Stoję skonsternowana, patrząc w lustro. Myślę: jakim cudem? Analizuję, co robiłam w drodze powrotnej. Zastanawiam się, gdzie mogłam go zostawić. Wychodząc z uczelni, zakładałam go na pewno, bo sprawdzałam w lustrze, czy jest dobrze ułożony. Później w drodze nawet go nie rozwiązywałam. Przysięgam Wam, że stałam jak wryta przynajmniej z pięć minut. Później uznałam, że może już go zdjęłam, ale jakoś tego nie zarejestrowałam. Zajrzałam do szafy, ale szalika tam nie było. Zaczęłam się z siebie śmiać. Do teraz nie wiem, co się stało. Cały czas jednak wspominam tę historię z uśmiechem.

Wiele osób w takiej sytuacji byłoby wściekłych na siebie, na swoje roztargnienie. Jednak co to zmieni? Lepiej podchodzić do tego typu zdarzeń na luzie, z uśmiechem. Pozwól, żeby takie drobiazgi wprawiły Cię w pozytywny humor, a nie całkowicie go zepsuły.

Twoja reakcja na zaistniałą sytuację decyduje o uznaniu zdarzenia za negatywne lub pozytywne. Zauważanie plusów może nie przychodzić łatwo, jednak warto nad tym pracować.

Podziel się w komentarzu swoimi pozytywnymi reakcjami na trudne sytuacje i pamiętaj: pozytywne myśli, przyciągają pozytywne zdarzenia.

Follow:
Udostępnij:
Close Me
Looking for Something?
Search:
Post Categories: